poniedziałek, 26 listopada 2012

sportowo

 
Sebastian Vettel
 
Emocje przez cały wyścig. Czekałam na ten moment cały sezon i oczywiście przez moją sis nie mogłam obejrzeć dekoracji, gdyż musiała oglądac bajke :/ Dramatyczny początek. Myślałam, że B. Senna zniszczy walkę o zwycięstwo Sebastiana. Nawet mój T. oglądał cały wyścig, mimo że na ogół interesuje go tylko start i meta. M. uważa iż za bardzo emocjonuję się sportem. Podczas kontaktu Sebastiana z Senną przywaliłam reka w ściane, aż wszystkie talerze w szafce zadźwięczały. Tak, tak juz wiem nie bło to mądre, gdyz ręka troche bolała... Też tak macie, że wkręcacie się cąłkowicie i nie utrzymujecie kontaktu ze światem?


Namówiłam Tatę i od wczoraj jestem szczęśliwa posiadaczką biletów na mecz Skra Bełchatów- Trefl Gdańsk. Spotkanie już za 5 dni. Dość duzo osób sie dziwi, że jadę z ojcem, ale mam z nim o wiele lepszy kontakt niz z mamą. Zawsze na przkór innym.
 
 
Tyle czasu czekałam na taki mecz. Aż tu wkońcu wybłagałam i zobacze skre na żywo.
 
 
 
Wczoraj tak w przypływie radości musiałam wyrazić swoje emocje. Kolejny przykład, że lubie robic coś do czego sie kompletnie nie nadaję. Co to z tego, ważne że "rysowanie" sprawia mi przyjemność.
 
 
Muszę wstawić pełną piosenkę (o ile mogę to tak nazwać), która póściła nam polonistka po przerobeniu wiersza Norwida. Jak zawsze mojej klasie sie nie spodobało, choć mnie urzekło. Pierwsze 4,5 minuty mnie nie porwało, ale potem to już zupełnie co innego.
 
 

6 komentarzy:

  1. prezepiekne zdjęcie w nagłówku ;)) masz wspaniałego bloga! będzie mi miło jeśli spodoba Ci się mój i również go zaobserwujesz ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się aż tak nie wkręcam :D. Ale jak były mecze Polski na Euro, to muszę przyznać, że emocje były wielkie. Fajnie prowadzisz bloga. Obserwuję, będę czytać ;].
    http://swiatopoglad.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam formułę, ale nie kibicuję Sebastianowi, o wiele bardziej wolę Hamiltona :P

    obserwuję i zapraszam do siebie ♥

    OdpowiedzUsuń