piątek, 7 grudnia 2012

Mikołajki

Trochę spóźniony, ale post mikołajkowy musi być...

 
 
Tak dostałam płytę Eneja. Właściwie to sama ją sobie kupiłam i dostałam ja dopiero 6 grudnia, no tak pozory muszą być zachowane. Nie ważne co i jak się robi ale pozory muszą być. U was tez tak jest, że nawet jak prezent sami wybieracie to i tak znajdujecie go 6 grudnia?


No i masa słodyczy. Bez nich nie ma świąt...


Dzisiaj słyszałam w radiu, ze pierniczki świateczne piecze się około miesiąca przed świętami.  U mnie to by nie przeszło, gdyż znikają zawsze w zawrotnym tępie. Piekliście już pierniczki? Chyba muszę zmotywować mamę, żeby kupiła wszystkie potrzebne składniki. :)


Świętaczna kartka którą dzisiaj wysłałam do Rosji. Ciekawe czy dostane w tym roku jakąś świąteczną kartkę, albo chociaż papierowe życzenia świąteczne.

4 komentarze:

  1. ja nie brałam udziału w castingu :D tylko moja siostra :) ja ją wspierałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. też chciałam dostac kalendarz adwentowy :( ale matka stwierdziła,ze i tak zjadam wszystkie czekoladki jednego dnia wiec bez sensu :(

    OdpowiedzUsuń