sobota, 18 maja 2013

noc w muzeum , a w zasadzie to tylko wieczorny wypad :)

NOC MUZEUM- SKANDYNAWIA
Jestem wykonczona dzisiejszym upałem, ale choc na chwilę musialam wejśc zobaczyc co ciekawego się dzieje.


Skandynawia nie jest tym miejscem za które byłabym wstanie wiele poświecić. Kiedyś Norwegia wydawała mi sie rajem na Ziemii, nie wiem dlaczego tak myslałam a może to prawda? W każdym razie juz mnie to nie bawi, klimat mnie troche przeraża, ale w zamian mieszkancy tamtych terenów maja zorze polarną, którą chciałabym zobaczyć :) Może kiedys mi się uda... Napewno mi się uda!



Pozbierałam pare ulotek, gadźetów reklamowych, w tym część po "anglicku" będe miała co dorzucać do listów :) a w torebce jest chmiel, z okazji wystawy "Browarnictwo  w Tczewie". Dorwałam tez mały informatorek o Norwegii. Jak się z nim zapoznam pewnie napisze tutaj moje przemyslenia o tym kraju.
Żałuję, że nie poszłam na żadną skandynawską prelekcje. Byłam z sis, więc nie usiedzialaby jakiejs godziny suchając. Wiadomo jak to jest z prelekcja jak trafii się na jakaś smętną, to przez cały czas trwania walczy się z własną sennością.


to nie ja jestem Gigantem, to jest po prostu książeczka Liliputa :)

Jak na prawie 18-letnie dziecko przystało musiałam isc do kącika plasycznego dla dzieci. Zrobiłam sama WIKINGA. Dawno nie bawiłam się pastelami, a te dzisiejsze były świetne, kolory na mojej bluzce to w pelni potwierdzały :)


Byliście na Nocy Muzeum w swoim mieście? Wiele osób się z tego smieje, że tyle ludzi chce zwiedzac muzeum w wielkim tlumie, gdzie w zwykły dzień mozna obejrzec wszystko na spokojnie. Mnie osobiście w pełni przekonuje energia tego wyjątkowe dnia.
Jestem tak inna, że lubie oglądać różne wystawy i muzea na co dzień. Nie bawi mnie spędzanie wakacji leżąc plackiem na słońcu.


Oglądałam dzisiaj kubusia Puchatka na polsacie. Nie pamiętam, zebym w dziecinstwie jakoś nadmiernie go lubiła. Ostatnio strasznie lubię ogladac takie bajki, co się ze mną dzieje? Czyżbym dopiero teraz zaczęła je doceniać? Ta piosenka wpadla mi w ucho i śpiewam ją cały dzień, nawet w markecie jak wybieralam wode mineralną, nie rozumiem dziwnej miny osób wokoł mnie :) A najdziwniejsze jest to, ze znałam jej tekst  :)

5 komentarzy:

  1. cudowny blog, będę wpadać częściej :))

    maymiodek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach, Noc Muzeów - też byłam w moim studenckim mieście, Łodzi, chociaż do tej pory bardzo boleję nad tym, że przez trzy lata uczenia się we wrocławskim liceum nie zdołałam wybrać się na wrocławską Noc :(
    Też uwielbiam tę energię, o której piszesz, ale i tak samo wolę jednak chodzić w dzień powszedni.

    Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie byłam wczoraj w muzeum :P

    OdpowiedzUsuń